Co lepsze – gotowy projekt, czy indywidualny projekt domu u architekta?

Kiedy stajemy przed decyzją, czy zakupić projekt gotowy lub indywidualny projekt domu, wybór podyktowany jest względami ceny. Przy decyzji należy brać pod uwagę kilka kwestii.

Projekt gotowy kusi ceną, szczególnie w promocjach. Do ceny jednak należy policzyć cenę projektu zagospodarowania działki, który musi przygotować architekt oraz cenę ewentualnych zmian. Jeżeli zmiany te wymagają zmiany konstrukcji, często cena projekt znacznie wzrośnie. Podliczając koszt projektu okazuje się, że projekt tańszy nie jest. Jeżeli jednak projekt sprzedaje rzetelna firma oraz układ oraz wygląd jest tym wymarzonym, warto nad tym zastanowić. Główną wadą projektów gotowych jest ich powtarzalność i sztampowe wykończenia oraz układy, które nie zawsze są odpowiednie dla użytkownika.

Praktyka pokazuje niestety, że czasem na rzutach projektów gotowych ukazane meble w przykładowej aranżacji są mniejsze niż w rzeczywistości. To daje błędny obraz przestrzeni, która będzie w domu. Warto również skontrolować konstrukcję przez projektanta.

Przygotowując indywidualny projekt domu tworzymy przestrzeń uwzględniając gust oraz potrzeby przyszłego użytkownika. Unikalne rozwiązania pozawalają na praktyczną i ładną aranżację przestrzeni, ponieważ tworząc bryłę myślimy od razu o wnętrzach i podpowiadamy, nawet jeżeli klient nie zamawia u nas projektu wnętrz. Przygotowując architekturę pod klienta mamy więcej możliwości wprowadzenia rozwiązań nietypowych. Na przykład salon z antresolą. Aneks kuchenny z zejściem do winiarni. Własna siłownia lub niewielkie domowe SPA, domowy gabinet lekarski lub pomieszczenie własnej działalności gospodarczej, na przykład biuro. Pomysły budzą wyobraźnię, a przy kosztach budowy nie mają wielkiego znaczenia w zakresie ceny.

Przygotowując projekt budowlany również zawieramy w nim detale, które pozwalają na bezproblemowe przeprowadzenie budowy. Kupując projekt od architekta masz pewność, że wszystkie Twoje potrzeby zostaną uwzględnione, a w razie wątpliwości w trakcie budowy możesz zawsze zadzwonić i się zapytać.

10 kroków do pozwolenia na budowę

Myślisz o budowie domu, a nie wiesz jak do tego się zabrać? Procedury urzędowe nie są Twoją mocną stroną? Znalazłeś /-aś się na dobrej stronie. Dokumentacje projektowe są często jak puzzle, z których składamy układankę. Wszystkie elementy układanki należy złożyć, aby uzyskać oczekiwany efekt. W artykule znajdziecie wszystkie elementy, które są niezbędne do przygotowania dokumentacji projektowej oraz przeprowadzenia procedury uzyskania pozwolenia na budowę. Przedstawię również gdzie i co załatwić, jak również jaki czas jest potrzebny na konkretne działania.

Continue reading

Czy pomysły na garaż w domu są znane?

Sporo osób zwróciło mi uwagę, że nasze pomysły na garaż oraz jego rozplanowanie w domu jednorodzinnym są dobrze znane. Czy aby na pewno? W końcu nie wszyscy wychowali się na przedmieściach z własnym ogrodem i podjazdem przy wjeździe do domu.
W ostatnim czasie stworzyłem tekst o planowaniu i pomysłowych rozwiązaniach w garażu domu jednorodzinnego. Temat był często poruszany w towarzystwie i chciałbym kilka kwestii rozwinąć.

Przyczepione słoiki do półek w garażu

Znajomy zwrócił mi uwagę, że takie pomysły są u nich używane w całej rodzinie.

Ostatnio wchodzę do garażu sąsiada i widzę poprzyczepiane słoiki do półki. Sąsiad odnotował moją uwagę i od razu dodał, że jest to pomysł zaczerpnięty od ojca, który w swoim warsztacie posiadał takie rzeczy. Następnie zauważyłem podziurawioną listwę pod śrubokręty oraz deskę pilśniową z wbitymi gwoździami pod pozostałe narzędzia. Po chwili rozmowy dowiedziałem się, że to rozwiązanie używane w jego rodzinie.

Wiemy jak planować garaż w domu jednorodzinnym?

Nie  wszyscy mają od dziecka warsztaty, garaże, czy wolnostojące czy wydzielone w domu, żeby mieć możliwość zastanowienia się nad ich organizacją.

Więc zatem po co ten tekst o planowaniu w domu jednorodzinnym? Po co wypisywać pomysły tak oczywiste i tworzyć na ten temat specjalny artykuł? Odpowiedź jest prosta – nie wszyscy takie rozwiązania w garażu znają, często w ogóle nie mieli okazji zastanawiać się nad taką organizacją ani w przypadku garażu ani składzika. Jest duży procent osób, które wychowały się w mieszkaniach i posiadając komórkę lokatorską w piwnicy oraz miejsce postojowe obok domu wielorodzinnego. Często nie mieli oni sytuacji wymagającej takiej organizacji. Mój ojciec trzymał rupiecie w piwnicy, a sprzęt sportowy w szafkach w korytarzu. Same narzędzia miał w specjalnej walizce. W momencie wyprowadzki do domu jednorodzinnego, sytuacja się zmieniła diametralnie.
W przypadku osób, które część pomysłów już zna, zawsze może kilka kwestii rozwinąć, przemyśleć. Liczę na to, że nasze artykuły pomogą mieszkańcom domów żyć w lepszej przestrzeni z rozwiązaniami przemyślanymi, a czas spędzony na korzystaniu z nich zmniejszał się do minimum.

Kolejne pomysły na garaż

Co do kolejnych pomysłów organizacji garażu – ja nie zatrzymałem się i dalej je rozwijam w postaci tablicy na pintereście. Staram się obrazki rozwijać o stosowne opisy.

Pomysły na garaż // Pinterest
Pomysły na garaż // Pinterest

Na koniec dorzucam jeszcze komiks Arka w ramach przypomnienia 🙂

KOMIKS 3

Źródło: sub5zero

Co „amerykany” zmieniły w myśleniu o architekturze?

Większość z nas szukając projektu domu jednorodzinnego w katalogach, bądź u architekta, wyraża chęć zakupu projektu domu ze skośnym dachem. Można by było się zastanowić, co spowodowało takie upodobanie?

Nie jestem przeciwniczką skośnych dachów, patrząc na współczesne osiedla domków jednorodzinnych. Jestem jednak zmartwiona, że nie potrafimy myśleć architekturą w sposób świadomy.

Zwracając uwagę na historię polskiej architektury na przełomie wieków występowały skośne dachy z nachyleniem najczęściej 45 stopni (na przykład dom z Wielkopolski). W dzisiejszych czasach obserwując nowe osiedla, nie trudno zauważyć, że przeważają domy z dachami kopertowymi, kolumienkami, wykuszami. W żaden sposób nie odwołują się one do tradycji polskiego budownictwa. Skąd się u nas wzięła taka tendencja? Nie jestem przeciwniczką skośnych dachów, patrząc na współczesne osiedla domków jednorodzinnych. Jestem jednak zmartwiona, że nie potrafimy myśleć architekturą w sposób świadomy.

Samodzielna edukacja

Zanim jeszcze zaczęła się moja przygoda z projektowaniem na dobre, zadałam sobie pytanie, skąd u nas takie upodobanie. Mając świadomość rozwoju architektury, przełomów, aktualnych i trendów przeszłości, wysunęły mi się dwa aspekty społeczne, które powodują takie zjawisko. Pierwszym z nich jest, jak każdy chyba już wie, znienawidzony wygląd tytułowych „amerykanów”, które w znaczący sposób odbiły społeczne piętno na postrzeganiu nowoczesnej architektury. Wiedza o współczesnych trendach i przewrotach jest niewielka w świadomości Polaków. Na tym polu kuleje edukacja, a to co nieznane i nowe, zazwyczaj nie przyjmuje się dobrze.

Złe skojarzenia: konsekwencje PRL-u

Ostatni ustrój polityczny odbił się bardzo mocno również na architekturze i jego konsekwencje widoczne są do dzisiaj. W aspekcie społecznym szczególne znaczenie mają domy jednorodzinne: bliźniaki z lat PRL-owskich czy słynne „amerykany”, które zapełniają ulicę po ulicy polskich miast. Dla najmłodszych czytelników zaznaczam, że nazwa ta tyczy się domów jednorodzinnych –  „kostek”. Powstały w latach wielkiego kryzysu socjalizmu, kiedy brak materiałów budowlanych był powszechny. Zły wygląd spowodowany najtańszymi kosztami i niekoniecznie udany układ funkcjonalny, jak również wielka powtarzalność domów spowodowały negatywne oddziaływanie na nowoczesne projekty z płaskim dachem. Nawet te dobre, choć przez większość niedoceniane. Nie mam jednak na myśli, żeby oddać się całkowicie w ręce architekta, jednak żeby zaufać jego radom. On świadomie stąpa po ścieżce architektonicznej.

Oczywiście praca architekta nad domem jednorodzinnym jest dość szczególna, gdyż projekt postawiony z jego kreski dotyka bardzo znacząco przyszłego mieszkańca. To właśnie mieszkaniec ma być użytkownikiem przyszłej budowli. Jednakże obserwując sytuacje polskich osiedli przepełnionych domkami z kopertowym dachem ze smutkiem patrzę w przyszły wygląd miast. Wspomnienia osiedli z PRL-u  naszych potencjalnych klientów (zazwyczaj są to osoby po 30-stce lub w średnim wieku) powodują, że większość z nich wybierze dom ze skośnym dachem. Oczywiście nie jest to do końca niewłaściwe. Niewłaściwym staje się w momencie kiedy dach stawia się zupełnie odmienny niż sąsiedztwo dookoła. Dodaje się do niego na przykład wykusz z kolumienkami, do tego jeszcze bez belkowania. Z oddziaływania „kostki” na naszych potencjalnych klientów, przechodzimy łagodnie w aspekt dotyczący świadomości architektury nowoczesnej, a raczej jej braku.

Trudne porozumienie: architekt – klient

W naszym kraju wszyscy znamy się na medycynie i budownictwie.

 Odrzuca się to, czego się nie rozumie i nie zna.

Dlaczego tak często klient nie rozumie architekta? Często spotykamy się w pracy z klientem, który nie traktuje nas jak specjalistów, do których przychodzi się o poradę i konkretną usługę. Oczywiście każdy projekt to rzecz gustu. Klient będzie mieszkał w zaprojektowanym przez nas domu, a nie my. W naszym kraju wszyscy znamy się na medycynie i budownictwie. Koniecznie oczywiście trzeba wyrażać swoje opinie i gusta. Warto jednak również słuchać, bo my angażując się nie chcemy zrobić złego projektu. Różnice gustów i zdań pomiędzy klientem i architektem wynikają często z braku edukacji architektonicznej w czasach szkolnych, podczas których narasta świadomość sztuki, literatury. Brak w niej jednak aspektu architektonicznego, który dotyka nas codziennie i przy każdej naszej czynności.

A łuki?

Czy nie zastanawialiście się kiedyś dlaczego budowano kopuły i łuki w starożytności, dachy skośne w gotyku, a dopiero we współczesności płaskie dachy? Nie było to wynikiem gustu lub upodobań. Było dążeniem do nowych, pięknych możliwości budowlanych, osiągnięć technologicznych, które pozwoliły na takie rozwiązania.

W szkołach uczymy się o starożytności. Każdy z nas wie, czym są greckie porządki, renesansowe kopuły czy barokowe złocenia. Rzadko kto jednak orientuje się na czym polegał modernizm, dlaczego wielka płyta była dobrym rozwiązaniem. I dlaczego „kostki” nie możemy nazwać modernizmem. Odrzuca się to, czego się nie rozumie i nie zna. Dach skośny znamy z architektury wernakularnej i z ubogiej lekcji historii architektury. Kto z nas uczył się w szkole średniej o przemianach myśli architektonicznej lat 20-tych XX wieku, o osiedlu Weißenhof, Bauhausie, które do teraz mają wpływ na współczesną architekturę? A przecież o Picasso się uczymy, a lata 20-ste XX wieku, to szczyt jego twórczości. Nie wieszamy sobie na każdym rogu jego prac, a architekturę dotykamy, odczuwamy.

To ona kształtuje naszą drogę do pracy, nawet do łazienki. Obserwujemy ją codziennie w każdym miejscu, gdzie człowiek zaznaczył swój ślad. Dlaczego pominęliśmy jedną z najważniejszych dziedzin codziennego życia w naszej edukacji? Kto z nas zna Meiera, La Cobusiera, Piano czy Rohe? Ja o nich dowiedziałam się na studiach, a ich twórczość wpływa na nas codziennie. Kiedyś również bardzo lubiłam stare domy, perspektywy uliczek średniowiecznych miast, ale dopiero na studiach architektonicznych zrozumiałam czym jest tak naprawdę architektura nowoczesna i dlaczego te prawdziwe odwołania do tradycji powinny budować krajobraz i spuściznę dla przyszłych pokoleń.

Rozsądna wolność: cukierki a architektura

Negatywne odczucia związane ze starym ustrojem, niefunkcjonalną, narzuconą formą domu, brak edukacji, jak również zachłyśnięcie się różnorodnością i wolnością (zapewnioną niestety również przez brak miejscowych planów zagospodarowania), skutkuje kiepskimi jakościowo projektami katalogowymi, w których wykusze i kolumienki przyświecają wejście do domu. To co nie posiada żadnego uzasadnienia architektonicznego i nie powinno być wybierane przez świadomego klienta, budowane jest na pęczki. Może ktoś skomentować: tak, ale przecież to zaprojektowali architekci. Wtedy przypomnijmy sobie o najważniejszej zasadzie kapitalizmu, który dał nam właśnie wolność wyboru, że popyt i podaż są nierozdzielne.  Pozwolę sobie na porównanie dzisiejszej architektury do słodyczy. W czasach PRL-u nie było nic ciekawego.

Edukacja architektoniczna była bardzo uboga (co się nie zmieniło), gdyż modernizm wypływający z Europy Zachodniej został stłamszony przez socrealistyczną architekturę bloku wschodniego. Cukierków też nie było, tylko czekoladopodobne tabliczki. Gdy pojawił się kapitalizm zachłysnęliśmy się i wyborem architektury, i różnorodnością słodyczy. Nie myśląc o konsekwencjach zdrowotnych karmiliśmy cukierkami dzieci i siebie. Sama zajadałam się ciągle słodkim. Teraz przyszła świadomość zdrowego odżywania i powiedzenie: „jesteś tym co jesz” wybrzmiewa zawsze przed kupnem czegoś niezdrowego. Mam nadzieję, że następne pokolenie również zmieni sposób myślenia o architekturze. Posługując się znanymi słowami słynnego architekta Bauhausu, Waltera Gropiusa: „społeczeństwo ma taką architekturę, na jaką zasługuję”. Dodam tylko, do jakiej dojrzało. Mam nadzieję, że w przyszłości ludzie bardziej świadomie będą kupować następne „cukierki”.

10 rzeczy, o których należy pamiętać przed wyborem projektu domu

Wybór projektu domu, to nie lada wyzwanie. Najłatwiej iść do architekta, a on po rozmowie wrysuje dom dla indywidualnych potrzeb. Jednak w dzisiejszych czasach najpopularniejszą metodą pozyskania projektu jest kupno katalogowego domu. Zaletą tego rozwiązania jest oczywiście cena. Jednak jak wybrać najodpowiedniejszy projekt spośród miliona propozycji? Najłatwiej to zrobić analizując 10 punktów, które gwarantują odpowiedni wybór.

1. Warunki zabudowy na działce

Posiadasz działkę budowlaną, na której chcesz postawić swój dom. Pierwszą rzeczą jest jaką należy przeanalizować przed wyborem projektu domu jest Decyzja o warunkach zabudowy (tzw. „WZ-tka”). Dokument ten pozyskujemy w urzędzie gminy na specjalny wniosek i jest on kluczowy przy wyborze projektu, ponieważ określa on zasady, jak powinna wyglądać architektura na określonej działce. W niej można znaleźć wytyczne dotyczące:

  • geometrii dachu (czy skośny czy płaski), czasami nie jest to określone wtedy przyjmuje się dowolny, dostosowany do sąsiedztwa;
  • kąta nachylenia dachu,
  • wysokości zabudowy,
  • maksymalnej powierzchni zabudowy w stosunku do powierzchni terenu,
  • szerokości elewacji frontowej;
  • itp… 

Ciekawostka: Decyzja o warunkach zabudowy miała być elementem pomocniczym przy ustalaniu wytycznych dla nowego obiektu budowlanego. W krajach o wysokim poziomie planowania urbanistycznego o sposobie rozwoju miasta i kształtowaniu architektury decyduje przede wszystkim plan zagospodarowania przestrzennego. Jednak niewielki procent terenów, które mają ustalone plany w Polsce, powoduje, że WZ-tka stała się kluczowym dokumentem określającym warunki zabudowy. Często prowadzi to do chaosu przestrzennego i funkcjonalnego w skali miasta jak i małego obszaru.

Sprawdź również: 10 rzeczy, o których trzeba pamiętać lokalizując nasz budynek na działce

2. Dom parterowy czy z poddaszem

Jeżeli warunki zabudowy pozwalają na wybudowanie domu z poddaszem, to należy przeanalizować jego opłacalność i wygodę użytkowania. Odwołuję do krótkiego artykułu poświęconego temu tematowi: Dom parterowy czy z poddaszem

3. Przewidywana ilość użytkowników.

Odpowiedź na pytanie, ile będzie użytkowników domu tak naprawdę jest bardzo ważna. Kim będą mieszkańcy i jakie mają potrzeby? Wiele ludzi decydując się na budowę domu nie bierze tego aspektu pod uwagę i po wyprowadzce dzieci, zostaje w ogromnym domu, który trzeba utrzymać, posprzątać. Pierwsza rzeczą, na jaką trzeba zwrócić uwagę jest czas, na jaki budujemy dom i ile będzie realnie mieszkańców przez większość czasu. Jeżeli na budowę domu decydują się rodzice z dorastającymi dziećmi, pamiętajmy, że ci drudzy zaraz pójdą „na swoje”, więc nie ma potrzeby multiplikowania pokoi sypialnianych, które chcemy mieć w projekcie. Gdy bierzemy pod uwagę, że będzie z nami mieszkać osoba starsza, przygotujmy jej sypialnię na parterze. Poniżej przedstawiam infografikę, która pomoże dobrać ilości pomieszczeń i metraż dla konkretnych użytkowników.

Mieszkańcy i pokoje

4. Potrzeby dodatkowe

Mieszkanie w domu przywołuje pewne skojarzenia. Nasze myśli o nowym domu krążą zazwyczaj nie wokół rozkładu funkcjonalnego, ale pewnych skojarzeń i emocji. Chcemy mieć bibliotekę z kominkiem i fotelem, dużą łazienkę, gdzie pomieścimy ogromną wannę i prysznic, miejsce na wino, zaciszny gabinet, w którym będziemy mogli się odizolować od gwaru rodzinnego i skupić się na pracy. Najczęściej ludzie wybierający projekt domu, wyprowadzający się z mieszkania w bloku, chcą mieć to wszystko i wybierając projekt multiplikują pomieszczenia, które później będą stały przez większość czasu puste. Nie dajmy się zwieść emocjom i realnie spójrzmy na nasze potrzeby. Przecież kominek można mieć w salonie, a bibliotekę i miejsce na wino przewidzieć zaraz przy nim zamawiając u stolarza fajnie zakomponowane półki. Wygodny gabinet możemy zaaranżować we wnęce przy oknem i też będzie zacisznie i wygodnie.

Poza przestrogą o multiplikowaniu pomieszczeń należy brać pod uwagę potrzeby dodatkowe. Jeżeli potrzebujesz gabinetu, do którego będą przychodzić klienci, to pomieszczenie to powinno być zlokalizowane tak, aby odwiedzający nie przechodzili przez część dzienną domu. Jeżeli przewidujesz, że prędzej czy później będzie mieszkać w domu osoba starsza poszukaj projektu, gdzie jest dodatkowe pomieszczenie na parterze, nie kolidujące z salonem, tak aby zachować intymność obu stron. Watro, żeby łazienka również była w okolicy. Gdy lubisz robić weki, pomyśl o spiżarni w północnej części domu. Gdy lubisz gotować i spędzasz w kuchni większość czasu, znajdź projekt z kuchnią wychodzącą na salon lub z aneksem. Wtedy podczas gotowania zawsze będziesz miał/-a towarzystwo. Ładny widok z okna kuchni lub wyście do ogrodu to również fajnym rozwiązaniem dla hodowcy ziół i warzyw.

5. Układ domu na działce w stosunku do stron świata

Dom powinien mieć odpowiednie gabaryty dostosowane do wielkości działki. Pamiętaj, że minimalna odległość ściany z oknem do granicy działki to 4 metry, a ściany bez okien 3m.

Sprawdź rónież: Komiks

Części związane z pobytem dziennym jak salon, taras, jadalnia, gabinet, powinny być zlokalizowane od strony południowej, południowo-wschodniej lub południowo-zachodniej. Wtedy słońce świeci nam przez cały dzień. Od strony północnej należy zlokalizować kuchnię i spiżarnię. W sypialni warto się budzić wraz ze wschodem słońca, także strona wschodnia będzie najlepsza.

Układ w stosunku do stron świata

6. Podział domu na strefy

Dobry dom to dobra organizacja, szczególnie dotyczy to układu funkcji. Wygodne mieszkanie zależy również od podziału na odrębne strefy, które nie powinny się mieszać. Taki podział daje dużą intymność każdego z użytkowników, ale również porządkuje przestrzeń domu. Wyróżniamy kilka stref.

STREFA DZIENNA

W niej powinny znaleźć się wszystkie pomieszczenia związane z pobytem dziennym: kuchnia, salon, jadalnia, biblioteka, łazienka dodatkowa lub WC (głównie przeznaczona dla gości).

STREFA NOCNA

Strefa nocna jest przeznaczona dla pomieszczeń związanych tylko z mieszkańcami domu, powinna być intymnie oddzielona od strefy dziennej, tak żeby mając gości w domu nie wprowadzać ich właśnie do tej strefy, szczególnie kiedy ma się dzieci, które wieczorem wcześnie śpią. W niej powinny znaleźć się wszystkie sypialnie, garderoba, łazienka przeznaczona tylko dla mieszkańców, ewentualnie pomieszczenie gospodarcze.

CZEŚĆ TECHNICZNA I GOSPODARCZA

W każdym domu musi znaleźć się kotłownia, miejsca z licznikami elektrycznymi i wodociągowymi. Kotłownię można wykorzystać również jako magazyn. W domu powinno znaleźć się również pomieszczenie gospodarcze, gdzie będziemy mogli schować takie rzeczy jak odkurzacz, środki czystości itp. Przestrzeń techniczna obejmuje również garaż, który warto zlokalizować przy kotłowni.

CZEŚĆ GABINETOWA

Jeżeli jesteś z zawodu prawnikiem, psychologiem lub uprawiasz inny wolny zawód i zapraszasz klientów do domu, część gabinetową należy koniecznie oddzielić od każdej z pozostałych stref. Pozwoli to zachować intymność każdej ze stron. Można również pomyśleć o osobnym wejściu lub wejściu od razu z korytarza zaraz za wiatrołapem. Jeżeli gabinet wymaga łazienki, powinna również się tam znaleźć.

 

7. Rozsądna ilość pomieszczeń dodatkowych

W domu powinno znaleźć się kilka zakamarków na przechowywanie rzeczy. Przy sypialniach warto mieć garderobę i pomieszczenie gospodarcze na deskę do prasowania i inne związane z ubraniami przedmioty, np. pralkę, suszarkę itp. W garażu powinno się przewidzieć miejsce na rowery, warsztat (w zależności od zainteresowań) i np. narty. Obok garażu warto mieć kotłownię, która może przejąć funkcję magazynu, choćby na odkurzacz lub środki czystości. Pamiętaj jednak, że im więcej mamy miejsca na magazynowanie, tym rzadziej wyrzucamy lub utylizujemy rzeczy niepotrzebne.

Sprawdź również: Ekonomiczny składzik

8. Nie daj się zwieść pozorom!

Czasem, nie zawsze, w koncepcjach katalogowych rzutów jest wrysowany układ mebli. Jednak często gabaryty tych mebli są pomniejszone, co powoduje, że pomieszczenia wydaja się bardziej przestrzenne. Dlatego warto patrzeć na powierzchnię a nie na rozkład mebli!

9. Miejsce na samochody, wjazd na działkę.

Przy wyborze projektu domu należy pamiętać ile będziemy potrzebować miejsca na samochody, gdzie chcemy je parkować, jak wjeżdżamy na działkę. Jeżeli przy naszej działce budowlanej już jest wykonana droga asfaltowa z chodnikami i przewidywanymi wjazdami na działkę, to należy dostosować układ domu, garażu i bramy w szukanym projekcie. Czasami mamy przy działce drogę gruntową, wtedy warto się dowiedzieć w urzędzie gminy jakie są plany, co do wjazdów na działce lub czy można zgłosić swoją inicjatywę.

Samochód również trzeba gdzieś zaparkować. Przemyśl gdzie chciałabyś/-łabyś parkować samochód: czy zawsze w garażu, np. mając garaż na dwa samochody, czy może jeden w garażu a drugi na wybrukowanym podjeździe.

10. Możliwości finansowe

I na koniec ostatni, ale jeden z ważniejszych aspektów: budżet, który możemy przeznaczyć na budowę. W trakcie wyboru projektu domu należy trzeźwo określić na jaki dom nas stać. Trzeba brać pod uwagę, czy ma mieć skośny czy płaski dach (skośny jest dużo droższy), jakie ma okna, czy na całą ścianę czy standardowe i oczywiście jakie ma gabaryty i powierzchnie użytkową. Standardowo przyjmuje się koszty budowy na 4000 złotych na metr kwadratowy z dobrym wykończeniem materiałowym. Jest to jednak bardzo ogólna miara i do każdej budowy warto przygotować kosztorys.

Przy wyborze projektu domu warto zanalizować każdy punkt, który wymieniłam, unikniesz wtedy prawdopodobnie niepotrzebnych strat lub potem niefunkcjonalności pomieszczeń. Zawsze pamiętaj o tym, żeby przy wyborze kierować się rozsądkiem i na zimno ocenić każdy z projektów. Żadna piękna wizualizacja nie powinna być powodem wyboru projektu. Już Wirtuwiusz w latach starożytnych określił, że architektura powinna być „piękna, funkcjonalna i trwała”. Każdy z tych elementów jest niezbędny, żeby projekt naprawdę spełnił swoją rolę.

Źródło obrazka: Panowie poszukują projekt domu