Co „amerykany” zmieniły w myśleniu o architekturze?

Większość z nas szukając projektu domu jednorodzinnego w katalogach, bądź u architekta, wyraża chęć zakupu projektu domu ze skośnym dachem. Można by było się zastanowić, co spowodowało takie upodobanie?

Nie jestem przeciwniczką skośnych dachów, patrząc na współczesne osiedla domków jednorodzinnych. Jestem jednak zmartwiona, że nie potrafimy myśleć architekturą w sposób świadomy.

Zwracając uwagę na historię polskiej architektury na przełomie wieków występowały skośne dachy z nachyleniem najczęściej 45 stopni (na przykład dom z Wielkopolski). W dzisiejszych czasach obserwując nowe osiedla, nie trudno zauważyć, że przeważają domy z dachami kopertowymi, kolumienkami, wykuszami. W żaden sposób nie odwołują się one do tradycji polskiego budownictwa. Skąd się u nas wzięła taka tendencja? Nie jestem przeciwniczką skośnych dachów, patrząc na współczesne osiedla domków jednorodzinnych. Jestem jednak zmartwiona, że nie potrafimy myśleć architekturą w sposób świadomy.

Samodzielna edukacja

Zanim jeszcze zaczęła się moja przygoda z projektowaniem na dobre, zadałam sobie pytanie, skąd u nas takie upodobanie. Mając świadomość rozwoju architektury, przełomów, aktualnych i trendów przeszłości, wysunęły mi się dwa aspekty społeczne, które powodują takie zjawisko. Pierwszym z nich jest, jak każdy chyba już wie, znienawidzony wygląd tytułowych „amerykanów”, które w znaczący sposób odbiły społeczne piętno na postrzeganiu nowoczesnej architektury. Wiedza o współczesnych trendach i przewrotach jest niewielka w świadomości Polaków. Na tym polu kuleje edukacja, a to co nieznane i nowe, zazwyczaj nie przyjmuje się dobrze.

Złe skojarzenia: konsekwencje PRL-u

Ostatni ustrój polityczny odbił się bardzo mocno również na architekturze i jego konsekwencje widoczne są do dzisiaj. W aspekcie społecznym szczególne znaczenie mają domy jednorodzinne: bliźniaki z lat PRL-owskich czy słynne „amerykany”, które zapełniają ulicę po ulicy polskich miast. Dla najmłodszych czytelników zaznaczam, że nazwa ta tyczy się domów jednorodzinnych –  „kostek”. Powstały w latach wielkiego kryzysu socjalizmu, kiedy brak materiałów budowlanych był powszechny. Zły wygląd spowodowany najtańszymi kosztami i niekoniecznie udany układ funkcjonalny, jak również wielka powtarzalność domów spowodowały negatywne oddziaływanie na nowoczesne projekty z płaskim dachem. Nawet te dobre, choć przez większość niedoceniane. Nie mam jednak na myśli, żeby oddać się całkowicie w ręce architekta, jednak żeby zaufać jego radom. On świadomie stąpa po ścieżce architektonicznej.

Oczywiście praca architekta nad domem jednorodzinnym jest dość szczególna, gdyż projekt postawiony z jego kreski dotyka bardzo znacząco przyszłego mieszkańca. To właśnie mieszkaniec ma być użytkownikiem przyszłej budowli. Jednakże obserwując sytuacje polskich osiedli przepełnionych domkami z kopertowym dachem ze smutkiem patrzę w przyszły wygląd miast. Wspomnienia osiedli z PRL-u  naszych potencjalnych klientów (zazwyczaj są to osoby po 30-stce lub w średnim wieku) powodują, że większość z nich wybierze dom ze skośnym dachem. Oczywiście nie jest to do końca niewłaściwe. Niewłaściwym staje się w momencie kiedy dach stawia się zupełnie odmienny niż sąsiedztwo dookoła. Dodaje się do niego na przykład wykusz z kolumienkami, do tego jeszcze bez belkowania. Z oddziaływania „kostki” na naszych potencjalnych klientów, przechodzimy łagodnie w aspekt dotyczący świadomości architektury nowoczesnej, a raczej jej braku.

Trudne porozumienie: architekt – klient

W naszym kraju wszyscy znamy się na medycynie i budownictwie.

 Odrzuca się to, czego się nie rozumie i nie zna.

Dlaczego tak często klient nie rozumie architekta? Często spotykamy się w pracy z klientem, który nie traktuje nas jak specjalistów, do których przychodzi się o poradę i konkretną usługę. Oczywiście każdy projekt to rzecz gustu. Klient będzie mieszkał w zaprojektowanym przez nas domu, a nie my. W naszym kraju wszyscy znamy się na medycynie i budownictwie. Koniecznie oczywiście trzeba wyrażać swoje opinie i gusta. Warto jednak również słuchać, bo my angażując się nie chcemy zrobić złego projektu. Różnice gustów i zdań pomiędzy klientem i architektem wynikają często z braku edukacji architektonicznej w czasach szkolnych, podczas których narasta świadomość sztuki, literatury. Brak w niej jednak aspektu architektonicznego, który dotyka nas codziennie i przy każdej naszej czynności.

A łuki?

Czy nie zastanawialiście się kiedyś dlaczego budowano kopuły i łuki w starożytności, dachy skośne w gotyku, a dopiero we współczesności płaskie dachy? Nie było to wynikiem gustu lub upodobań. Było dążeniem do nowych, pięknych możliwości budowlanych, osiągnięć technologicznych, które pozwoliły na takie rozwiązania.

W szkołach uczymy się o starożytności. Każdy z nas wie, czym są greckie porządki, renesansowe kopuły czy barokowe złocenia. Rzadko kto jednak orientuje się na czym polegał modernizm, dlaczego wielka płyta była dobrym rozwiązaniem. I dlaczego „kostki” nie możemy nazwać modernizmem. Odrzuca się to, czego się nie rozumie i nie zna. Dach skośny znamy z architektury wernakularnej i z ubogiej lekcji historii architektury. Kto z nas uczył się w szkole średniej o przemianach myśli architektonicznej lat 20-tych XX wieku, o osiedlu Weißenhof, Bauhausie, które do teraz mają wpływ na współczesną architekturę? A przecież o Picasso się uczymy, a lata 20-ste XX wieku, to szczyt jego twórczości. Nie wieszamy sobie na każdym rogu jego prac, a architekturę dotykamy, odczuwamy.

To ona kształtuje naszą drogę do pracy, nawet do łazienki. Obserwujemy ją codziennie w każdym miejscu, gdzie człowiek zaznaczył swój ślad. Dlaczego pominęliśmy jedną z najważniejszych dziedzin codziennego życia w naszej edukacji? Kto z nas zna Meiera, La Cobusiera, Piano czy Rohe? Ja o nich dowiedziałam się na studiach, a ich twórczość wpływa na nas codziennie. Kiedyś również bardzo lubiłam stare domy, perspektywy uliczek średniowiecznych miast, ale dopiero na studiach architektonicznych zrozumiałam czym jest tak naprawdę architektura nowoczesna i dlaczego te prawdziwe odwołania do tradycji powinny budować krajobraz i spuściznę dla przyszłych pokoleń.

Rozsądna wolność: cukierki a architektura

Negatywne odczucia związane ze starym ustrojem, niefunkcjonalną, narzuconą formą domu, brak edukacji, jak również zachłyśnięcie się różnorodnością i wolnością (zapewnioną niestety również przez brak miejscowych planów zagospodarowania), skutkuje kiepskimi jakościowo projektami katalogowymi, w których wykusze i kolumienki przyświecają wejście do domu. To co nie posiada żadnego uzasadnienia architektonicznego i nie powinno być wybierane przez świadomego klienta, budowane jest na pęczki. Może ktoś skomentować: tak, ale przecież to zaprojektowali architekci. Wtedy przypomnijmy sobie o najważniejszej zasadzie kapitalizmu, który dał nam właśnie wolność wyboru, że popyt i podaż są nierozdzielne.  Pozwolę sobie na porównanie dzisiejszej architektury do słodyczy. W czasach PRL-u nie było nic ciekawego.

Edukacja architektoniczna była bardzo uboga (co się nie zmieniło), gdyż modernizm wypływający z Europy Zachodniej został stłamszony przez socrealistyczną architekturę bloku wschodniego. Cukierków też nie było, tylko czekoladopodobne tabliczki. Gdy pojawił się kapitalizm zachłysnęliśmy się i wyborem architektury, i różnorodnością słodyczy. Nie myśląc o konsekwencjach zdrowotnych karmiliśmy cukierkami dzieci i siebie. Sama zajadałam się ciągle słodkim. Teraz przyszła świadomość zdrowego odżywania i powiedzenie: „jesteś tym co jesz” wybrzmiewa zawsze przed kupnem czegoś niezdrowego. Mam nadzieję, że następne pokolenie również zmieni sposób myślenia o architekturze. Posługując się znanymi słowami słynnego architekta Bauhausu, Waltera Gropiusa: „społeczeństwo ma taką architekturę, na jaką zasługuję”. Dodam tylko, do jakiej dojrzało. Mam nadzieję, że w przyszłości ludzie bardziej świadomie będą kupować następne „cukierki”.

Oto dlaczego IKEA usuwa najlepszą półkę!

Półki EXPEDIT nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Znajduje się ona w wielu domach i biurach (sam z niej korzystam w domu i pracy!). Ikea właśnie poinformowała o usunięciu tej linii produktów ze swojego katalogu mebli. I, kurczę, jest ku temu dobry powód.

Z tego co nam wiadomo, Ikea zamierza wprowadzić w miejsce Expedit nową linię półek o nazwie Kallax.

Półka ma jedną dużą grupę zainteresowanych: są to fani płyt winylowych, których opakowania idealnie mieściły się w regale, elegancko prezentując całą kolekcję. Powstała dzięki nim strona na Facebooku wzywająca do zmiany decyzji, która ma już ponad 22 tysiące fanów!

Ikea wykorzystuje aż jeden procent światowych dostaw drewna. To prawie 18 milionów m3!

To teraz kilka szybkich faktów. Ikea wykorzystuje aż jeden procent światowych dostaw drewna. W szybkim przeliczeniu to prawie 18 milionów m3! Duża część wykorzystywana jest do fornirowania mebli.

Czym jest ta półka Kallax?

Źródło: gizmodo.com
Źródło: gizmodo.com

No dobra, to teraz sprawdźmy, jak wygląda ta nowa kolekcja, która ma zastąpić nasze ulubione półki. Jej wymiary wewnętrzne mają być identyczne do poprzedniej serii (winylowcy moga odetchnąć z ulgą ;). No więc co w końcu się zmienia? Ano grubość zewnętrznej krawędzi. I wcale nie wygląda to jak drobna zmiana dla nas. Sprzedaż Expedita nie jest znana, ale podobna linia Billy sięga 41 milionów rocznie.

Zmiana tylko o jeden centymetr może przynieść ogromną oszczędność w wykorzystaniu surowca.

Zmiana tylko o jeden centymetr może przynieść ogromną oszczędność w wykorzystaniu surowca. Aktualnie 25% drewna w Ikei posiada certyfikat Forest Stewardship Council, a w zeszłym roku firma zobowiązała się do zwiększenia tej liczby do 50 w 5 lat. Także w przypadku rocznej sprzedaży sięgającej setki milionów produktów, nawet najmniejsza zmiana pozwoli zaoszczędzić ogromne pieniądze.

Na koniec pokazuję zdjęcia obu półek do porównania.

Półka IKEA EXPDENDIT

Źródło: ikea
Źródło: ikea

Półka IKEA KALLAX

Źródło: ikea
Źródło: ikea

Co sądzicie, czy cena półki pozostanie taka sama? 😉

Źródło: gizmodo

Budowanie szafy, czyli jak uniknąć problemów z krzywą ścianą!

Po trzech tygodniach zmagań ze stolarzem i obmyślaniem rozwiązań na moje krzywe ściany w mieszkaniu, budowanie szafy w końcu się skończyło. Żeby uniknąć moich problemów i trzech tygodni bałaganu w domu, polecam ten artykuł. Zawsze łatwiej uczyć się na błędach, niekoniecznie własnych.

[av_iconlist position=’left’][av_iconlist_item title=’PATRZ RÓWNIEŻ’ link=” linktarget=” linkelement=” icon=’ue823′ font=’entypo-fontello’] Pięć kroków do własnego projektu szafy [/av_iconlist_item][/av_iconlist]

W ramach pierwszych oszczędności nie miałam zamiaru obudowywać szafy od tył. Pierwsze przymiarki do budowania szafy były zgodne z projektem, jednak w miarę wykonywania szafy, stawało się to coraz trudniejsze, ze względu, że ściana jest bardzo krzywa i docinanie w taki sposób płyt będzie bardzo utrudnione. Oto pierwsze efekty:

Pierwsze przymiarki

Szafa była robiona wzdłuż krzywej ściany i rysunek paneli nie był prostopadle do szafy, co spowodowało, że szafa wyglądała na krzywą i miało, to bardzo zły wpływ na odczyt pokoju. Krótki boki pomiędzy segmentami to błąd stolarza, który potem się nam przydał;).

Krzywa ściana spowodowała zmiany konstrukcji szafy. Stolarz zaproponował, żebyśmy zrobili tył szafy i ustawili segmenty prostopadle do rysunku paneli. Za krótkie boki segmentów spowodowały, że na górze powstała półka na całą długość szafy, która będzie mieścić narty i torby. Zawsze się przyda. Zamiast uchwytów zaproponowaliśmy malowane proszkowo ceowniki. Płyta meblowa musi być na takiej powierzchni usztywniona, więc ceowniki były jak najmniej widocznym, najprostszym i ekonomicznym rozwiązaniem.Szfa

Szyna i ceownikNa zdjęciu poniżej różnica głębokości przy półkach zabudowanych i wolnych. Efekt krzywej ściany.

Półki

Poniższy schemat wyjaśnia całą konstrukcję szafy. Trzy „skrzynkowe” budowane osobno segmenty z obudową z tyłu są włożone do środka szafy i obudowane bokami i drzwiami. Po lewej półki otwarte, które musiały zostać docięte do krzywej ściany. Drzwi również zostały docięte do krzywizny ściany. W ten sposób uniknęliśmy efektu krzywej szafy w stosunku do pokoju. Takie to się wydaje teraz proste:).

szafaPNG

10 rzeczy, o których należy pamiętać przed wyborem projektu domu

Wybór projektu domu, to nie lada wyzwanie. Najłatwiej iść do architekta, a on po rozmowie wrysuje dom dla indywidualnych potrzeb. Jednak w dzisiejszych czasach najpopularniejszą metodą pozyskania projektu jest kupno katalogowego domu. Zaletą tego rozwiązania jest oczywiście cena. Jednak jak wybrać najodpowiedniejszy projekt spośród miliona propozycji? Najłatwiej to zrobić analizując 10 punktów, które gwarantują odpowiedni wybór.

1. Warunki zabudowy na działce

Posiadasz działkę budowlaną, na której chcesz postawić swój dom. Pierwszą rzeczą jest jaką należy przeanalizować przed wyborem projektu domu jest Decyzja o warunkach zabudowy (tzw. „WZ-tka”). Dokument ten pozyskujemy w urzędzie gminy na specjalny wniosek i jest on kluczowy przy wyborze projektu, ponieważ określa on zasady, jak powinna wyglądać architektura na określonej działce. W niej można znaleźć wytyczne dotyczące:

  • geometrii dachu (czy skośny czy płaski), czasami nie jest to określone wtedy przyjmuje się dowolny, dostosowany do sąsiedztwa;
  • kąta nachylenia dachu,
  • wysokości zabudowy,
  • maksymalnej powierzchni zabudowy w stosunku do powierzchni terenu,
  • szerokości elewacji frontowej;
  • itp… 

Ciekawostka: Decyzja o warunkach zabudowy miała być elementem pomocniczym przy ustalaniu wytycznych dla nowego obiektu budowlanego. W krajach o wysokim poziomie planowania urbanistycznego o sposobie rozwoju miasta i kształtowaniu architektury decyduje przede wszystkim plan zagospodarowania przestrzennego. Jednak niewielki procent terenów, które mają ustalone plany w Polsce, powoduje, że WZ-tka stała się kluczowym dokumentem określającym warunki zabudowy. Często prowadzi to do chaosu przestrzennego i funkcjonalnego w skali miasta jak i małego obszaru.

Sprawdź również: 10 rzeczy, o których trzeba pamiętać lokalizując nasz budynek na działce

2. Dom parterowy czy z poddaszem

Jeżeli warunki zabudowy pozwalają na wybudowanie domu z poddaszem, to należy przeanalizować jego opłacalność i wygodę użytkowania. Odwołuję do krótkiego artykułu poświęconego temu tematowi: Dom parterowy czy z poddaszem

3. Przewidywana ilość użytkowników.

Odpowiedź na pytanie, ile będzie użytkowników domu tak naprawdę jest bardzo ważna. Kim będą mieszkańcy i jakie mają potrzeby? Wiele ludzi decydując się na budowę domu nie bierze tego aspektu pod uwagę i po wyprowadzce dzieci, zostaje w ogromnym domu, który trzeba utrzymać, posprzątać. Pierwsza rzeczą, na jaką trzeba zwrócić uwagę jest czas, na jaki budujemy dom i ile będzie realnie mieszkańców przez większość czasu. Jeżeli na budowę domu decydują się rodzice z dorastającymi dziećmi, pamiętajmy, że ci drudzy zaraz pójdą „na swoje”, więc nie ma potrzeby multiplikowania pokoi sypialnianych, które chcemy mieć w projekcie. Gdy bierzemy pod uwagę, że będzie z nami mieszkać osoba starsza, przygotujmy jej sypialnię na parterze. Poniżej przedstawiam infografikę, która pomoże dobrać ilości pomieszczeń i metraż dla konkretnych użytkowników.

Mieszkańcy i pokoje

4. Potrzeby dodatkowe

Mieszkanie w domu przywołuje pewne skojarzenia. Nasze myśli o nowym domu krążą zazwyczaj nie wokół rozkładu funkcjonalnego, ale pewnych skojarzeń i emocji. Chcemy mieć bibliotekę z kominkiem i fotelem, dużą łazienkę, gdzie pomieścimy ogromną wannę i prysznic, miejsce na wino, zaciszny gabinet, w którym będziemy mogli się odizolować od gwaru rodzinnego i skupić się na pracy. Najczęściej ludzie wybierający projekt domu, wyprowadzający się z mieszkania w bloku, chcą mieć to wszystko i wybierając projekt multiplikują pomieszczenia, które później będą stały przez większość czasu puste. Nie dajmy się zwieść emocjom i realnie spójrzmy na nasze potrzeby. Przecież kominek można mieć w salonie, a bibliotekę i miejsce na wino przewidzieć zaraz przy nim zamawiając u stolarza fajnie zakomponowane półki. Wygodny gabinet możemy zaaranżować we wnęce przy oknem i też będzie zacisznie i wygodnie.

Poza przestrogą o multiplikowaniu pomieszczeń należy brać pod uwagę potrzeby dodatkowe. Jeżeli potrzebujesz gabinetu, do którego będą przychodzić klienci, to pomieszczenie to powinno być zlokalizowane tak, aby odwiedzający nie przechodzili przez część dzienną domu. Jeżeli przewidujesz, że prędzej czy później będzie mieszkać w domu osoba starsza poszukaj projektu, gdzie jest dodatkowe pomieszczenie na parterze, nie kolidujące z salonem, tak aby zachować intymność obu stron. Watro, żeby łazienka również była w okolicy. Gdy lubisz robić weki, pomyśl o spiżarni w północnej części domu. Gdy lubisz gotować i spędzasz w kuchni większość czasu, znajdź projekt z kuchnią wychodzącą na salon lub z aneksem. Wtedy podczas gotowania zawsze będziesz miał/-a towarzystwo. Ładny widok z okna kuchni lub wyście do ogrodu to również fajnym rozwiązaniem dla hodowcy ziół i warzyw.

5. Układ domu na działce w stosunku do stron świata

Dom powinien mieć odpowiednie gabaryty dostosowane do wielkości działki. Pamiętaj, że minimalna odległość ściany z oknem do granicy działki to 4 metry, a ściany bez okien 3m.

Sprawdź rónież: Komiks

Części związane z pobytem dziennym jak salon, taras, jadalnia, gabinet, powinny być zlokalizowane od strony południowej, południowo-wschodniej lub południowo-zachodniej. Wtedy słońce świeci nam przez cały dzień. Od strony północnej należy zlokalizować kuchnię i spiżarnię. W sypialni warto się budzić wraz ze wschodem słońca, także strona wschodnia będzie najlepsza.

Układ w stosunku do stron świata

6. Podział domu na strefy

Dobry dom to dobra organizacja, szczególnie dotyczy to układu funkcji. Wygodne mieszkanie zależy również od podziału na odrębne strefy, które nie powinny się mieszać. Taki podział daje dużą intymność każdego z użytkowników, ale również porządkuje przestrzeń domu. Wyróżniamy kilka stref.

 

STREFA DZIENNA

W niej powinny znaleźć się wszystkie pomieszczenia związane z pobytem dziennym: kuchnia, salon, jadalnia, biblioteka, łazienka dodatkowa lub WC (głównie przeznaczona dla gości).

STREFA NOCNA

Strefa nocna jest przeznaczona dla pomieszczeń związanych tylko z mieszkańcami domu, powinna być intymnie oddzielona od strefy dziennej, tak żeby mając gości w domu nie wprowadzać ich właśnie do tej strefy, szczególnie kiedy ma się dzieci, które wieczorem wcześnie śpią. W niej powinny znaleźć się wszystkie sypialnie, garderoba, łazienka przeznaczona tylko dla mieszkańców, ewentualnie pomieszczenie gospodarcze.

CZEŚĆ TECHNICZNA I GOSPODARCZA

W każdym domu musi znaleźć się kotłownia, miejsca z licznikami elektrycznymi i wodociągowymi. Kotłownię można wykorzystać również jako magazyn. W domu powinno znaleźć się również pomieszczenie gospodarcze, gdzie będziemy mogli schować takie rzeczy jak odkurzacz, środki czystości itp. Przestrzeń techniczna obejmuje również garaż, który warto zlokalizować przy kotłowni.

CZEŚĆ GABINETOWA

Jeżeli jesteś z zawodu prawnikiem, psychologiem lub uprawiasz inny wolny zawód i zapraszasz klientów do domu, część gabinetową należy koniecznie oddzielić od każdej z pozostałych stref. Pozwoli to zachować intymność każdej ze stron. Można również pomyśleć o osobnym wejściu lub wejściu od razu z korytarza zaraz za wiatrołapem. Jeżeli gabinet wymaga łazienki, powinna również się tam znaleźć.

7. Rozsądna ilość pomieszczeń dodatkowych

W domu powinno znaleźć się kilka zakamarków na przechowywanie rzeczy. Przy sypialniach warto mieć garderobę i pomieszczenie gospodarcze na deskę do prasowania i inne związane z ubraniami przedmioty, np. pralkę, suszarkę itp. W garażu powinno się przewidzieć miejsce na rowery, warsztat (w zależności od zainteresowań) i np. narty. Obok garażu warto mieć kotłownię, która może przejąć funkcję magazynu, choćby na odkurzacz lub środki czystości. Pamiętaj jednak, że im więcej mamy miejsca na magazynowanie, tym rzadziej wyrzucamy lub utylizujemy rzeczy niepotrzebne.

Sprawdź również: Ekonomiczny składzik

8. Nie daj się zwieść pozorom!

Czasem, nie zawsze, w koncepcjach katalogowych rzutów jest wrysowany układ mebli. Jednak często gabaryty tych mebli są pomniejszone, co powoduje, że pomieszczenia wydaja się bardziej przestrzenne. Dlatego warto patrzeć na powierzchnię a nie na rozkład mebli!

9. Miejsce na samochody, wjazd na działkę.

Przy wyborze projektu domu należy pamiętać ile będziemy potrzebować miejsca na samochody, gdzie chcemy je parkować, jak wjeżdżamy na działkę. Jeżeli przy naszej działce budowlanej już jest wykonana droga asfaltowa z chodnikami i przewidywanymi wjazdami na działkę, to należy dostosować układ domu, garażu i bramy w szukanym projekcie. Czasami mamy przy działce drogę gruntową, wtedy warto się dowiedzieć w urzędzie gminy jakie są plany, co do wjazdów na działce lub czy można zgłosić swoją inicjatywę.

Samochód również trzeba gdzieś zaparkować. Przemyśl gdzie chciałabyś/-łabyś parkować samochód: czy zawsze w garażu, np. mając garaż na dwa samochody, czy może jeden w garażu a drugi na wybrukowanym podjeździe.

10. Możliwości finansowe

I na koniec ostatni, ale jeden z ważniejszych aspektów: budżet, który możemy przeznaczyć na budowę. W trakcie wyboru projektu domu należy trzeźwo określić na jaki dom nas stać. Trzeba brać pod uwagę, czy ma mieć skośny czy płaski dach (skośny jest dużo droższy), jakie ma okna, czy na całą ścianę czy standardowe i oczywiście jakie ma gabaryty i powierzchnie użytkową. Standardowo przyjmuje się koszty budowy na 4000 złotych na metr kwadratowy z dobrym wykończeniem materiałowym. Jest to jednak bardzo ogólna miara i do każdej budowy warto przygotować kosztorys.

Przy wyborze projektu domu warto zanalizować każdy punkt, który wymieniłam, unikniesz wtedy prawdopodobnie niepotrzebnych strat lub potem niefunkcjonalności pomieszczeń. Zawsze pamiętaj o tym, żeby przy wyborze kierować się rozsądkiem i na zimno ocenić każdy z projektów. Żadna piękna wizualizacja nie powinna być powodem wyboru projektu. Już Wirtuwiusz w latach starożytnych określił, że architektura powinna być „piękna, funkcjonalna i trwała”. Każdy z tych elementów jest niezbędny, żeby projekt naprawdę spełnił swoją rolę.

 

Źródło obrazka: Panowie poszukują projekt domu

10+ pomysłów na magazyn w garażu

Poprzednio omawiałem na co zwracać uwagę w przypadku garażu w projektach domów jednorodzinnych. Istotną rolę odgrywa magazyn w garażu. Teraz chciałbym skupić się na drobnych pomysłach wnętrzarskich w takim garażu.

Wieszak na narzędzia ogrodnicze i nie tylko

Wiele rzeczy da się zorganizować przy użyciu wyciętych sklejek. Wystarczy przygotować plik dwg z odpowiednim obrysem do cnc i zamówić wycięcie jednej czy dwóch sklejek. W taki sposób można przygotować specjalne regały na konkretne narzędzia do ogrodu, do prac budowlanych itd. Przykładowo można przygotować odpowiednie wycięcia w sklejce pod wszelkie ogrodnicze narzędzia typu łopaty, grabie:

W tak prosty sposób pozbywamy się problemu leżących narzędzi w kącie i umożliwiamy łatwe korzystanie z nich na co dzień. W podobny sposób można załatwić inne typy narzędzi, na przykład:

Wieszak na rowery

Jeśli wspominam już półki, warto zastanowić się nad wieszakiem na rowery. Nie zawsze trzeba rowery zostawiać na posadzce. Poniżej przedstawiam jeden z przykładów takich wieszaków z możliwością zamówienia:

Źródło: cb2.com
Źródło: cb2.com

Regał na kosze

Czasem najlepszym pomysłem jest spięcie kilku desek w taki sposób, aby służyły jako wieszaki pod jednego wymiaru kosze. Niestety taka praca wymaga dobrania tylko jednej wielkości kontenerów, ale jest to rozwiązanie dużo tańsze niż wsuwanie pudeł do regałów w półce. W końcu koszt ośmiu desek jest o wiele niższy niż całej szafy.

Wieszak na taśmy

Kolejnym prostym pomysłem jest wieszak na taśmy. Ten w przykładzie poniżej jest dopracowany, ale istnieje możliwość zrobienia tego nieco szybciej i prościej z użyciem sklejki i wycięcia jej bez dodatkowych pełnych ścianek między taśmami.

Pion piłek

W przypadku wielu piłek do gry warto pokusić się o prosty pion z linek. Można to również wykonać z prostej siatki ze sznurów lub z siatki na zabawki dla dzieci z ikei.

Źródło: designedtodwell.blogspot.com
Źródło: designedtodwell.blogspot.com

Cargo w garażu i jego wykorzystanie

Jeśli przygotowujemy całą szafę warto zastanowić się nad prostym cargo w garażu. Więcej narzędzi jest albo długich, albo małych przez co zwykłe szuflady nie spełniają swojego zadania. Za to pionowe cargo ze względu na możliwość wykonania wysokiej półki może pomieścić dużo więcej, a regały mogą być lepiej zorganizowane z łatwiejszym dostępem do pojedynczych elementów. Same prowadnice nie muszą być markowe, można zrobić po prostu kółka na zwykłym ceowniku.

Można wykorzystać również do drobnych narzędzi w taki sposób:

Źródło: cnccookbook.com
Źródło: cnccookbook.com

Perforacja z pomysłem

Można również wykorzystać płyty perforowane. Istotna jest wtedy średnica otworów, do których możemy wciąć różne długie kołki. Taką płytę można wykorzystać jako wieszaki do narzędzi drobnych, a samą płytę możemy przymocować do ściany lub zrobić na zasadzie przesuwnej ściany, jak w przykładzie poniżej. Zwróć uwagę, że ruchoma ścianka została wykorzystana do zakrycia półek i miejsca pracy – idealne wizualnie i ekonomicznie rozwiązanie. Nie dosyć, ze zasłaniamy półki to jeszcze wykorzystujemy ściankę na wieszaki.

Stare słoiki

Słoiki możemy wykorzystać również do wszelkiego rodzaju śrub i gwoździ. Wystarczy wieczko przykleić do spodu półki obok narzędzi lub do perforowanej ścianki. Zwróć uwagę na zdjęciu jest w detalu pokazana płyta perforowana i jej wykorzystanie z użyciem prętów.

Źródło: diyncrafts.com
Źródło: diyncrafts.com

Te i kolejne pomysły wrzucam również do naszej tablicy metaforma na Pintereście. Sprawdź!

Pomysły na garaż // Pinterest

Pomysły na garaż // Pinterest
Pomysły na garaż // Pinterest

Źródło obrazka: topys

2 sposoby na ekonomiczny składzik

Czasem oglądam katalogowe projekty domów jednorodzinnych i spotykam mały problem: albo mamy ogromny magazyn z możliwością składowania wszystkich naszych rzeczy albo nie ma wcale takiego miejsca. Często magazynem jest poddasze (opisane w innym poradniku). Niestety chowanie rowerów, czy rzeczy codziennego użytku na piętrze jest niewygodne. Oddzielny składzik? Zatem pozostaje nam wybór:

  • dom z dużym magazynem w parterze
  • dom bez magazynu

Tworzenie dodatkowej przestrzeni na składzik na rupiecie jest zdecydowanie bardziej kosztowne (w końcu lepiej przeznaczyć te fundusze na coś bardziej praktycznego). Dlatego dziwię się, że mało jest projektów domów jednorodzinnych, które nie wykorzystują wielkości garaży, czy kotłowni na takie rzeczy.

Szukając swój projekt domu jednorodzinnego zwróć uwagę na wymiary garażu! Wybierając rozsądnie zaoszczędzisz pieniądze!

W tych miejscach przechowywanie jest lepsze, ponieważ zdecydowanie zmniejsza potrzebną przestrzeń użytkową i wykorzystuje trasę komunikacyjną dodając tylko miejsce na odpowiednie szafy/regały. Jeśli masz ograniczony budżet na budowę domu to takie rozwiązanie jest dla Ciebie idealne.

Jak to garaż składzikiem?!

Zatem warto w takim wypadku sprawdzić jakich wymiarów garaż potrzebujemy. Przeliczmy to!

W domu jednorodzinnym musisz założyć przynajmniej 60cm przejścia między standardowym miejscem postojowym.
W domu jednorodzinnym musisz założyć przynajmniej 60cm przejścia między standardowym miejscem postojowym.

Miejsce na pojedynczy samochód powinno mieć minimum 250x500cm. W przypadku bardziej skomplikowanego wjazdu do garażu warto pokusić się o nieco większy wymiar.

Oczywiście w momencie wyboru dwóch samochodów, dodajemy miejsca obok siebie.

Tyle potrzebujesz na dwa miejsca postojowe w garażu w domu jednorodzinnym. Zwróć uwagę, ze potrzebujesz przynajmniej 60cm na dodatkowe przejście obok miejsca postojowego (samochody są mniejsze niż 250cm).
Tyle potrzebujesz na dwa miejsca postojowe w garażu w domu jednorodzinnym. Zwróć uwagę, ze potrzebujesz przynajmniej 60cm na dodatkowe przejście obok miejsca postojowego (samochody są mniejsze niż 250cm).

Potrzebujemy minimum 60 cm po obu stronach do poruszania się w celu łatwego korzystania z zasobów szaf/składzików.  Zapytasz dlaczego tylko 60cm? Otóż zwykle samochód ma mniejszą szerokość niż zakładane 250cm :). Sama szafa potrzebuje na głębokość maksimum 60cm.

Zatem w przypadku jednego samochodu mamy wymiary: 490x620cm, czyli około 30m2. Same szafy / regały zajmują 7,5m2. Czyli 25% garażu zajmowałyby szafy / regały.

Gdybyśmy założyli samodzielny garaż i oddzielny składzik, potrzebowalibyśmy 22m2 na garaz i 13m2 na składzik, co daje 35m2. 5 metrów kwadratowych to spora oszczędność przy identycznej funkcji!

Co mam zrobić z szafami w garażu?

Najlepiej je wypełnić! Ale zrobić to z pomysłem!

Aby wykorzystać taki układ szaf warto podzielić je na trzy kategorie:

  1. Schowek na przedmioty podręczne, narzędzia.
  2. Na przedmioty użytku zewnętrznego, urządzenia spotowe, terenowe
  3. Schowek ogólny przeznaczony do przechowywania

W przypadku układu z jednym miejscem postojowym w garażu domu jednorodzinnego mamy taki układ:

Propozycja garażu dla jednego miejsca postojowego.
Propozycja garażu dla jednego miejsca postojowego.

Dla łatwego porównania ile zyskujemy, wstawiam jeszcze wersję na dwa miejsca postojowe:

Propozycja garażu dla dwóch miejsc postojowych ze schowkiem
Propozycja garażu dla dwóch miejsc postojowych ze schowkiem

Łatwo zauważyć, że rzeczy, które potrzebujemy do sportu lub użytku terenowego, zewnętrznego warto umieścić jak najbliżej bramy garażowej. Łatwo będzie wyciągać rower przez wyjazdem do parku lub węgiel do grilla w przypadku przyjazdu znajomych.

W przypadku schowka na przedmioty podręczne i narzędzia dobrze, żeby były u mieszczone blisko wejścia do mieszkania. Szukając wiertarki, czy innych narzędzi skracamy sobie drogę do minimum.

Pozostałe rzeczy mieszczą się w regale środkowym. Na pewno w przypadku układania wszystkich drobnych rzeczy pojawi się pomysł dodatkowych kategorii, które warto zastosować w takich szafach.

Zrobiłem również dla porównania te same szafki w oddzielnym składziku.

Tak wyglada dodanie tych samych szaf w oddzielnym pomieszczeniu..
Tak wyglada dodanie tych samych szaf w oddzielnym pomieszczeniu.

Łatwo zauważyć, że układ skrytki jest najbardziej wykorzystany w przypadku wąskich pomieszczeń. Niestety porównując do omawianej propozycji nadal jest to strata powierzchni.

Czyli jakie projekty domów jednorodzinnych powinienem wybierać?

To proste – lepiej wybrać większy garaż z możliwością zabudowy szafami do równego magazynowania. Warto sprawdzić, aby wymiary garażu były przynajmniej takie, jakie podałem wcześniej. Dlaczego podkreśliłem słowo wymiary? Ponieważ największe firmy, które sprzedają projekty domów jednorodzinnych zmniejszają meble na rysunkach! Ma się wtedy wrażenie, że szafy są duże i pojemne.

Zapraszam na część drugą, czyli na 10+ pomysłów na magazyn w garażu!

Kilka informacji o regałach

UPDATE:

Dorzucam jeszcze Arka komiks:

KOMIKS 3